Strona główna/Blog/ Nieśmiałe dziecko a lęk społeczny
Poradnik dla rodziców

Nieśmiałe dziecko a lęk społeczny

„Zawsze taka była" — słyszymy to w gabinecie. I to bywa prawda: część dzieci po prostu potrzebuje więcej czasu, żeby się rozgrzać. Bywa też, że pod spokojnym „to nieśmiałość" kryje się coś, co dziecku codziennie odbiera kawałek świata. Ten tekst nie jest po to, żeby postawić diagnozę — jest po to, żeby łatwiej Ci było zauważyć, co się dzieje, i zdecydować, czy chcesz o tym z kimś porozmawiać.

Nieśmiałość to nie wada charakteru

Zacznijmy od czegoś, co w gabinecie powtarzamy rodzicom niemal na każdej konsultacji: nieśmiałości samej w sobie nie traktujemy jako problemu do naprawienia. Bywa po prostu sposobem bycia w świecie — ostrożniejszym, wolniejszym na starcie, uważniejszym na to, co dzieje się dookoła. Dziecko, które przez pierwsze dwadzieścia minut na placu zabaw stoi z boku i obserwuje, nie jest zepsute. Ono zbiera dane.

Część rodziców mówi nam o poczuciu winy: „może za mało go wypychałam", „może za bardzo go chroniłam". Chcemy powiedzieć wprost — temperament dziecka nie jest niczyją winą. Przyjmuje się, że dzieci różnią się temperamentem, także wrażliwością na nowe sytuacje. W naszym doświadczeniu to nie jest kwestia tego, co rodzic zrobił albo czego nie zrobił.

Rodzice zgłaszają się do nas najczęściej wtedy, gdy widzą, że dziecko zaczyna rezygnować z rzeczy, na których mu zależy. Czy to nieśmiałość, czy coś więcej — tego nie rozstrzyga się z artykułu, tylko na spotkaniu ze specjalistą, który widzi dziecko na żywo.

Na co warto patrzeć

Nie ma testu, który rodzic mógłby przeprowadzić w domu. Jest za to obserwacja — i ona ma wartość, bo to Ty widzisz swoje dziecko codziennie. Rzeczy, o których rodzice opowiadają nam na konsultacjach:

Ważne zastrzeżenie do ostatniego punktu: nawracające bóle brzucha, głowy czy nudności u dziecka zawsze warto najpierw skonsultować z pediatrą. Ciało dziecka nie jest metaforą i nie zakładamy z góry, że „to na pewno stres".

I zastrzeżenie do całej listy: to nie jest narzędzie diagnostyczne ani lista objawów do odhaczania. Lęku społecznego — ani żadnej innej trudności — nie rozpoznaje się z artykułu. Nie ma też progu, który rodzic mógłby sam sobie ustawić: „już wystarczająco" albo „jeszcze nie". Jeśli cokolwiek z tego Cię niepokoi, to wystarczający powód, żeby zapytać specjalistę. Nie po to, żeby usłyszeć wyrok, tylko po to, żeby ktoś spojrzał na to razem z Tobą.

Czego lepiej nie robić — i co powiedzieć zamiast tego

To pytanie wraca w rozmowach z rodzicami: „to co ja mam mówić?". Kilka rzeczy, które w naszym doświadczeniu bywają nieprzydatne — i propozycje zamienników. Potraktuj je jako inspirację, a nie instrukcję: Ty znasz swoje dziecko, my nie.

Zamiast tłumaczyć się za dziecko

„Ona jest nieśmiała, ona nie mówi" — powiedziane przy dziecku, do obcej osoby. Bywa, że dziecko dostaje wtedy gotową etykietę i rolę do odegrania. Spróbuj po prostu poczekać kilka sekund dłużej, zanim odpowiesz za nie. Jeśli nadal milczy — nic się nie stało, można zostawić temat.

Zamiast „nie ma się czego bać"

To zdanie może zabrzmieć jak zaprzeczenie temu, co dziecko właśnie czuje. Bliżej nam do: „Widzę, że to dla ciebie trudne. Jestem obok" albo „Nie musisz nic mówić. Możemy po prostu tam być".

Zamiast „przecież nikt się nie będzie śmiał"

Tego nie wiemy — a dziecko czasem wie lepiej. Zdarza się, że za wycofaniem stoi realne doświadczenie: wyśmianie, wykluczenie, przemoc rówieśnicza. Zanim zapewnisz, że strach jest bezpodstawny, warto zapytać: „Coś się wydarzyło? Opowiesz mi?". Czasem odpowiedź zmienia całą sprawę.

Zamiast nagradzania za odwagę

W naszym doświadczeniu nagroda za przywitanie („jak się przywitasz, to dostaniesz lody") bywa dla dziecka dodatkową presją. Bliżej nam do zauważania bez oceny: „Podszedłeś. Widziałam".

Nie musisz przekonywać dziecka, że strach jest głupi. Czasem najwięcej daje samo bycie obok.

Małe kroki — i dlaczego warto ustalać je z kimś

W naszej pracy z lękiem u dzieci sięgamy m.in. po ideę stopniowego oswajania: zamiast jednego wielkiego skoku („idź i zamów sobie sam") — seria bardzo małych kroków, w tempie, które dziecko jest w stanie unieść. Najpierw stoisz obok przy kasie. Potem dziecko podaje monetę, a Ty mówisz. Potem dziecko mówi jedno słowo. I tak dalej.

Brzmi prosto i czasem naprawdę takie jest. Mamy tu jednak zastrzeżenie: bywa, że przetrzymanie protestu dziecka za wszelką cenę, w imię zasady „nie wolno się cofać", nie pomaga. Wielkość kroków i moment, w którym warto zwolnić, łatwiej dobrać razem ze specjalistą niż samemu — i łatwiej niż z artykułem, który nie widzi Waszej sytuacji.

Dwie rzeczy, które możesz robić spokojnie już od dziś:

Jak pracujemy z tym u nas

W Tarapatach pierwszy kontakt to wstępna konsultacja — spotkanie, na którym wspólnie ustalamy plan wsparcia. Jej przebieg zależy od wieku dziecka i od tego, z czym przychodzicie. Nasze motto brzmi „Najpierw rozumiemy, potem pomagamy" i staramy się traktować je poważnie: zanim zaproponujemy jakąkolwiek formę pracy, chcemy zobaczyć, co się u Was dzieje.

Kto poprowadzi pracę z Waszym dzieckiem i w jakiej formie, ustalamy na konsultacji, a nie z góry. Skład naszego zespołu i zakres usług znajdziesz na stronie. Bywa, że sensowniejsza okazuje się praca z całą rodziną, a bywa, że forma grupowa — w zajęciach grupowych pracę prowadzi dorosły, który dba o zasady pracy grupy.

Aktualne stawki i szczegóły organizacyjne znajdziesz w cenniku — jest tam m.in. informacja o dokumentach, które wystawiamy, w tym o informacji opisowej o dziecku. Jeśli coś jest niejasne, najprościej zapytać nas bezpośrednio przez formularz kontaktowy. Jeśli zastanawiasz się, jak w ogóle powiedzieć dziecku o spotkaniu, może przydać się tekst o tym, jak przygotować dziecko do wizyty.

Kiedy nie czekać

Są sytuacje, w których nie warto zastanawiać się, czy „to już". Jeśli dziecko mówi o tym, że nie chce żyć, że chciałoby zniknąć, albo zauważasz ślady samookaleczeń — nie czekaj na termin w gabinecie i nie zostawaj z tym sam.

Potrzebujesz pomocy teraz?

112 — gdy życie lub zdrowie jest bezpośrednio zagrożone.

116 111 — bezpłatny, całodobowy Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży.

800 100 100 — bezpłatna pomoc dla rodziców i nauczycieli.

Poza sytuacjami kryzysowymi: nie musisz mieć pewności, żeby przyjść. Nie musisz mieć listy objawów ani „wystarczająco poważnego" powodu. Część rodziców mówi nam na wejściu: „może niepotrzebnie panikuję". A nawet jeśli okaże się, że to po prostu temperament i wszystko jest w porządku, to też jest informacja, z którą łatwiej się żyje. Jeśli chcesz porozmawiać, umów wstępną konsultację.

Jeśli szukasz szerszego kontekstu, może przydać się też tekst o tym, kiedy zgłosić się do psychologa dziecięcego, oraz o lęku u dziecka.

Ten artykuł ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji, diagnozy ani leczenia. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia zadzwoń pod numer 112.

Najczęstsze pytania

Czy nieśmiałość dziecka trzeba leczyć?
Nieśmiałości samej w sobie nie traktujemy jako problemu do naprawienia — bywa po prostu sposobem bycia dziecka. Nie ma progu, który rodzic mógłby sam ustawić. Jeśli cokolwiek Cię niepokoi, to wystarczający powód, żeby zapytać specjalistę. Co się dzieje u konkretnego dziecka, ocenia specjalista na żywo — nie artykuł ani test w internecie.
Czy dziecko musi być na terapii, czy wystarczy praca z rodzicami?
To zależy od wieku dziecka i od tego, z czym przychodzicie — nie da się tego przesądzić przed spotkaniem. U nas pierwszy kontakt to wstępna konsultacja, na której wspólnie ustalamy plan wsparcia. Czasem punktem wyjścia jest praca z dzieckiem, czasem z całą rodziną.
Ile trwa i kosztuje spotkanie?
Aktualne stawki i czas trwania sesji znajdziesz w cenniku — trzymamy je w jednym miejscu, żeby były zawsze zgodne z bieżącym stanem. Jeśli masz pytanie o konkretną formę pomocy, napisz do nas przez formularz kontaktowy.
Czy prowadzicie terapię online?
Pracujemy stacjonarnie, w gabinecie w Krakowie. Adres, mapę dojazdu i dane kontaktowe znajdziesz w zakładce kontakt — tam też możesz umówić wstępną konsultację przez formularz.

Przeczytaj także

Jak budować samoocenę dziecka?Czym jest TUS i komu pomaga?

Porozmawiajmy o Twojej sytuacji

Wstępna konsultacja służy temu, żeby wspólnie ocenić, jakie wsparcie będzie najlepsze.

Umów konsultację Zobacz ofertę