Strona główna/Blog/ Ile trwa terapia dziecka?
Zanim przyjdziesz

Ile trwa terapia dziecka?

„Ile to potrwa?” — to jedno z pierwszych pytań, jakie słyszymy od rodziców, czasem jeszcze przez telefon, zanim padnie cokolwiek innego. Jest w nim troska, ale i bardzo praktyczne pytanie o czas, pieniądze i o to, kiedy w domu zrobi się lżej. Uczciwa odpowiedź brzmi: to zależy. Poniżej tłumaczymy, od czego.

Dlaczego nikt uczciwie nie poda liczby na starcie

Chcielibyśmy móc powiedzieć: „osiem spotkań i tyle”. Byłoby prościej — dla Was i dla nas. Ale terapia nie jest zabiegiem o z góry ustalonym czasie trwania. To proces, w którym dwie osoby — dziecko i terapeuta — dopiero się poznają, a rodzic jest trzecim, bardzo ważnym uczestnikiem.

Na wstępnej konsultacji terapeuta słyszy Waszą wersję historii. To dużo, ale to jeszcze nie wszystko. Dopiero w kontakcie z dzieckiem widać, jak ono reaguje, co potrafi nazwać, a przy czym milknie. Czasem obraz z gabinetu bywa zbieżny z opowieścią rodzica. Czasem trochę inny — i to też jest informacja.

Co można powiedzieć uczciwie: po kilku pierwszych spotkaniach terapeuta ma zwykle pełniejszy obraz i wtedy rozmowa o planie robi się konkretna. Nie w formie gwarancji, tylko propozycji: „proponuję pracować w tym kierunku, spotkajmy się za jakiś czas i sprawdźmy, gdzie jesteśmy”.

Od czego realnie zależy długość terapii

Od tego, z czym przychodzicie

Jedna wyraźna, świeża trudność to co innego niż kilka spraw naraz. Lęk plus konflikt w domu plus odrzucenie w klasie — to kilka obszarów jednocześnie i praca nad nimi zwykle zajmuje więcej czasu, bo te obszary bywają ze sobą powiązane.

Od tego, jak długo to trwa

Trudność, która pojawiła się miesiąc temu, ma inną „grubość” niż coś, z czym dziecko żyje od kilku lat i wokół czego mogło już ułożyć swój sposób funkcjonowania. To nie zarzut wobec nikogo — rodzice zgłaszają się wtedy, kiedy potrafią to zauważyć i unieść. Po prostu warto o tym wiedzieć.

Od wieku i etapu rozwoju

Z sześciolatkiem pracuje się inaczej niż z piętnastolatkiem — inne narzędzia, inny udział rodzica, inne tempo. Nastolatek zwykle sam decyduje, czy chce tu być, a to bywa osobnym etapem.

Od tego, co dzieje się wokół dziecka

Terapia nie odbywa się w próżni. Przeprowadzka, rozstanie rodziców, choroba w rodzinie, zmiana szkoły — to wszystko dzieje się dalej i może wpływać na proces.

Od regularności

Spotkania co tydzień a spotkania „kiedy się uda” to dwie różne terapie. Przerwy nie przekreślają pracy, ale często trzeba potem trochę czasu na wrócenie do miejsca, w którym się skończyło.

Jak wygląda początek

Pierwsze spotkanie u nas to wstępna konsultacja. Rozmawiamy o tym, co Was niepokoi, od kiedy, co już próbowaliście i czego oczekujecie. Z tej rozmowy wychodzi propozycja: dalsza praca z dzieckiem, spotkanie rodzinne, konsultacja z innym specjalistą z zespołu albo — czasem — propozycja, żeby na tym etapie spróbować zmian w domu i obserwacji, i wrócić do rozmowy, jeśli nic się nie poprawi.

Warto pamiętać, że rozpoznanie tego, co dzieje się z dzieckiem, powstaje w bezpośrednim kontakcie specjalisty z dzieckiem i rodziną — nie na podstawie tekstu w internecie ani listy, którą można odhaczyć w domu. Ten artykuł jest po to, żeby ułatwić Wam rozmowę, a nie żeby ją zastąpić.

Pojedyncze spotkanie ma stałą, ustaloną ramę czasową. To rama, która pozwala dziecku wejść w temat, popracować i zdążyć się z niego wycofać, zanim wróci do zwykłego dnia.

Zamiast pytać terapeutę „ile to potrwa”, zapytaj: „nad czym pracujemy teraz i po czym poznam, że idziemy w dobrą stronę?”. Na to pytanie da się odpowiedzieć konkretnie — i możecie do niego wracać co kilka tygodni.

Po czym poznać, że coś się dzieje

Rodzice czasem czekają na jeden moment, w którym „będzie po sprawie”. W gabinecie częściej widzimy drobne sygnały: dziecko po raz pierwszy samo mówi, że się boi. Wraca ze szkoły i opowiada zdanie więcej. Wybuch trwa krócej niż zwykle. Rano wstaje bez awantury.

Bywa też, że przez jakiś czas jest trudniej. To nie jest coś, co z góry należy odczytywać jako dobry znak — i nie jest to powód, żeby zaciskać zęby w milczeniu. Powiedz o tym terapeucie wprost, na najbliższym spotkaniu albo wcześniej. To jest materiał do rozmowy i do zmiany planu, jeśli plan wymaga zmiany.

Jeśli stan dziecka wyraźnie się pogarsza, a zwłaszcza jeśli pojawiają się myśli samobójcze albo samookaleczenia — nie czekaj na kolejną sesję i nie zostawaj z tym sam. To sytuacja na pilny kontakt z pomocą, która jest dostępna od razu.

Potrzebujesz pomocy teraz?

112 — gdy życie lub zdrowie jest bezpośrednio zagrożone.

116 111 — bezpłatny, całodobowy Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży.

800 100 100 — bezpłatna pomoc dla rodziców i nauczycieli.

Co pomaga, żeby terapia nie przeciągała się bez potrzeby

To nie jest lista przewinień rodzica. To rzeczy, które z naszego doświadczenia po prostu ułatwiają pracę.

Kiedy terapia się kończy

Nie ma jednego progu. Terapia zwykle zmierza ku końcowi, gdy to, po co przyszliście, przestaje organizować życie rodziny — a dziecko i Wy macie sposoby radzenia sobie z tym, co jeszcze wraca.

Zakończenie to osobny etap, a nie zniknięcie. Rozmawiamy o tym, co się zmieniło, co pomogło, co robić, jeśli trudność wróci. Czasem spotkania robią się rzadsze, zanim ustaną. Powrót po jakimś czasie to normalna rzecz i nie oznacza, że wcześniejsza praca poszła na marne.

Jak pracujemy w Tarapatach

Nasze motto brzmi: „Najpierw rozumiemy, potem pomagamy”. Dlatego zaczynamy od wstępnej konsultacji, a nie od gotowego planu na dwadzieścia spotkań.

W naszym zespole pracują osoby o różnych specjalizacjach, dlatego do konkretnej sprawy staramy się dobrać konkretną osobę, a nie odwrotnie. Aktualne sylwetki znajdziesz w zakładce zespół, a formy pracy — w usługach. Jeśli zastanawiacie się nad pracą w grupie, osobno opisujemy zajęcia grupowe.

Ceny są jawne — wszystkie pozycje znajdziesz w cenniku — żeby dało się policzyć, zanim zdecydujecie.

Jeśli zastanawiasz się, czy to już moment na rozmowę ze specjalistą, pomocny bywa tekst kiedy iść do psychologa dziecięcego. Jeśli chcesz, żeby pierwsze spotkanie było dla dziecka mniej obce, przyda się też jak przygotować dziecko do wizyty. A jeśli chcesz po prostu porozmawiać i wspólnie zaplanować pierwszy krok — umów wstępną konsultację.

Ten artykuł ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji, diagnozy ani leczenia. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia zadzwoń pod numer 112.

Najczęstsze pytania

Ile spotkań potrzeba, żeby zobaczyć jakąkolwiek zmianę?
Nie ma tu jednej liczby i nikt uczciwie jej nie poda przed poznaniem dziecka. Zamiast czekać na wielki przełom, warto umówić się z terapeutą, po jakich konkretnych sygnałach poznacie, że praca idzie w dobrą stronę. Do tego pytania można wracać co kilka tygodni.
Czy mogę przerwać terapię, jeśli nie widzę efektów?
Tak, decyzja zawsze należy do Was. Prosimy tylko, żeby powiedzieć o tym wprost, zamiast po prostu przestać przychodzić. Rozmowa o braku efektów jest cennym materiałem — czasem prowadzi do zmiany planu albo terapeuty, a jeśli i tak kończycie, da się zamknąć proces spokojnie.
Czy rodzic musi uczestniczyć w terapii dziecka?
Forma ustalana jest indywidualnie — czasem to spotkania rodzinne, czasem osobne konsultacje dla rodziców, czasem krótkie rozmowy po sesji. Z naszego doświadczenia obecność dorosłego w procesie bywa dla niego istotna. Zakres omawiacie z terapeutą na początku.
Co jeśli po zakończeniu terapii trudność wróci?
To się zdarza i nie znaczy, że wcześniejsza praca była daremna. Możecie wtedy umówić się ponownie — czasem umawiamy kilka spotkań przypominających, czasem potrzebne jest ponowne przyjrzenie się sytuacji, a to ustalacie z terapeutą po rozmowie. Warto odezwać się raczej wcześniej niż po miesiącach czekania.

Przeczytaj także

Jak przygotować dziecko do wizyty u psychologa?Psycholog, psychoterapeuta czy psychiatra?

Porozmawiajmy o Twojej sytuacji

Wstępna konsultacja służy temu, żeby wspólnie ocenić, jakie wsparcie będzie najlepsze.

Umów konsultację Zobacz ofertę