Dla kogo jest diagnoza ADHD w naszym gabinecie
Do diagnozy rzadko dochodzi się z ciekawości. Zwykle jest jakiś moment, w którym „radzimy sobie jakoś" przestaje wystarczać — i wtedy pojawia się pytanie, gdzie w Krakowie w ogóle zacząć.
Poniżej nie ma listy objawów do odhaczenia, bo taka lista nikomu niczego nie rozstrzyga. Są sytuacje, w których ludzie najczęściej się do nas odzywają:
- szkoła, przedszkole albo poradnia sugeruje, żeby „sprawdzić w kierunku ADHD", a rodzic nie wie, co to właściwie oznacza w praktyce;
- rodzic od dawna widzi, że z jego dzieckiem coś jest inaczej niż z rówieśnikami, ale słyszy sprzeczne opinie — od „przerośnie" po „to wychowanie";
- nastolatek sam zaczyna pytać, dlaczego rzeczy, które innym przychodzą łatwo, jemu zajmują trzy razy więcej wysiłku;
- dorosły rozpoznaje coś znajomego w opisach ADHD — czasem dopiero po diagnozie własnego dziecka — i chce wiedzieć, czy to rzeczywiście o nim;
- diagnoza była już kiedyś stawiana, ale nikt jej nie omówił na tyle, żeby dało się z nią cokolwiek zrobić.
Żadna z tych sytuacji nie jest rozstrzygnięciem. Rozpoznania nie stawia ani szkoła, ani internet, ani rodzic — stawia je specjalista w bezpośrednim kontakcie z osobą badaną, po zebraniu informacji z kilku źródeł. Diagnoza jest właśnie tym procesem, a nie jego potwierdzeniem z góry.
Z czym najczęściej ludzie do nas przychodzą
Opowieści bywają różne, ale pewne wątki wracają. Rodzice często mówią o codziennym tarciu: o porankach, odrabianiu lekcji, o tym, że instrukcja powtórzona po raz czwarty wciąż nie dociera. Mówią też o poczuciu winy — że reagują ostrzej, niż chcieli, i nie wiedzą już, gdzie kończy się charakter dziecka, a gdzie zaczyna coś, co wymaga pomocy.
Nastolatki częściej niż o uwadze mówią o wstydzie: że są „leniwi", chociaż się starają, że zawodzą, że coś jest z nimi nie tak. Dorośli — o latach kompensowania, o chaosie, który udaje się ukryć w pracy kosztem wieczorów i weekendów.
To są opisy, nie kryteria. Bardzo podobnie może wyglądać wiele innych rzeczy — od trudnego okresu w rodzinie, przez lęk, po zwykłe przemęczenie. Właśnie dlatego proces diagnostyczny nie polega na dopasowaniu człowieka do etykiety, tylko na sprawdzeniu, co najlepiej tłumaczy to, co się dzieje. Bywa, że kończy się on inaczej, niż zakładano na starcie — i to jest dobry wynik, a nie porażka.
Jak wygląda u nas diagnoza ADHD krok po kroku
Diagnoza to proces, a nie jedna wizyta. Nie da się rzetelnie ocenić czegoś, co przez lata układało się w konkretny wzorzec, w trakcie jednego spotkania — i nie obiecujemy tego.
1. Wstępna konsultacja
Zaczynamy zawsze od niej. To rozmowa o tym, co Cię tu przywiodło: co się dzieje, od kiedy, w jakich sytuacjach jest najtrudniej, co już próbowaliście i co z tego pomagało. W przypadku dzieci pierwsza rozmowa zwykle dotyczy w dużej mierze rodziców — bo to oni mają historię, do której dziecko nie ma dostępu.
Konsultacja służy też nam: żeby powiedzieć uczciwie, czy diagnoza jest w tym momencie sensownym krokiem, czy raczej warto zacząć od czegoś innego.
2. Ustalenie zakresu
Dopiero po konsultacji wiadomo, co właściwie trzeba sprawdzić i w jakiej kolejności. Zakres bywa różny w zależności od wieku, od tego, co już zostało zrobione wcześniej, i od tego, jakie pytanie tak naprawdę zadajecie. Ustalamy to z Wami wprost — razem z tym, ile spotkań się na to złoży i jak będą rozłożone w czasie. Nie chcemy, żeby ktokolwiek dowiadywał się tego w trakcie.
3. Spotkania diagnostyczne
Na tym etapie zbieramy informacje z więcej niż jednego źródła — bo to samo zachowanie może wyglądać zupełnie inaczej w domu, w szkole i w gabinecie. To, kto bierze udział w poszczególnych spotkaniach i z jakich źródeł korzystamy, ustalamy indywidualnie — tak jak resztę zakresu. Dla wielu dzieci bywa to mniej stresujące, niż zakładają dorośli; jeśli chcesz je przygotować, pomocny bywa tekst o tym, jak przygotować dziecko do wizyty.
4. Opinia psychologiczna i omówienie wyników
Proces kończy się opinią psychologiczną i — to dla nas ważniejsze — jej omówieniem. Sama opinia jest dokumentem; dopiero rozmowa zamienia ją w coś, z czym da się wyjść i faktycznie coś zrobić. Wyjaśniamy, co z niej wynika, czego nie rozstrzyga i jakie kroki mają sens dalej. Nikogo nie zostawiamy z kartką i „proszę poczytać".
Taka jest zresztą cała nasza kolejność, także tutaj: najpierw rozumiemy, potem pomagamy.
Czego diagnoza nie załatwi
To chyba najważniejsza sekcja na tej stronie, bo tu najczęściej rodzi się rozczarowanie.
Diagnoza nie jest leczeniem. Jest opisem — punktem, od którego wiadomo, czego szukać dalej. Sama w sobie nie zmienia poranków, lekcji ani relacji w domu. To, co zmienia, zaczyna się po niej.
Nie zastępuje konsultacji psychiatrycznej. Opinia psychologiczna a decyzje dotyczące leczenia farmakologicznego to dwie różne rzeczy i różne kompetencje — o tym, kto czym się zajmuje, piszemy w tekście o różnicach między psychologiem, psychoterapeutą a psychiatrą.
Nie jest wyrokiem ani wytłumaczeniem wszystkiego. Bywa, że po diagnozie wszystko zaczyna być tłumaczone przez jedno słowo — a przecież dziecko nadal jest sobą: ma swój charakter, swoje trudne dni i swoje rzeczy, które nie mają z tym nic wspólnego.
Nie zawsze jest pierwszym krokiem. Jeśli w rodzinie dzieje się właśnie coś dużego — rozstanie, żałoba, przeprowadzka, poważny kryzys — obraz bywa tak zaburzony przez sytuację, że rzetelna ocena jest trudna. Czasem sensowniej zacząć od konsultacji rodzicielskiej albo od wsparcia doraźnego, a do diagnozy wrócić, gdy grunt będzie stabilniejszy. Powiemy o tym otwarcie, jeśli tak to zobaczymy — nawet jeśli przyszliście po coś innego.
Bywa też odwrotnie: rozpoznanie nie potwierdza się, a i tak proces bywa pomocny, bo porządkuje obraz i pokazuje, gdzie naprawdę leży trudność. Pozostałe formy pomocy, do których stąd blisko, zebraliśmy w ofercie i w zajęciach grupowych.
Co dzieje się po diagnozie
Omówienie wyników jest zwykle momentem, w którym pojawia się realne pytanie: „to co teraz?".
Dalsze kroki zależą od tego, co z procesu wynikło. Czasem najwięcej daje praca z rodzicami — bo to oni są z dzieckiem codziennie. Czasem sensowna jest praca z samym dzieckiem lub nastolatkiem, czasem trening umiejętności społecznych, czasem rozmowa ze szkołą, a czasem konsultacja u innego specjalisty poza naszym gabinetem.
Nie zakładamy z góry, że każda diagnoza kończy się terapią u nas. Jeśli lepszym miejscem jest inne — powiemy to. Zależy nam, żeby wyjście z gabinetu wiązało się z konkretnym następnym krokiem, a nie z listą możliwości do samodzielnego przemyślenia.
Jak zacząć
Pierwszy krok jest jeden i zawsze ten sam: wstępna konsultacja. Nie trzeba przychodzić z gotową tezą, dokumentacją ani uporządkowaną opowieścią. Wystarczy to, co widzisz i co Cię niepokoi.
Zapisu i ustalenia terminu dokonasz przez formularz rezerwacji. Aktualne stawki znajdziesz w cenniku — trzymamy je w jednym miejscu, żeby zawsze były zgodne z prawdą. Osoby, które prowadzą u nas diagnozę, przedstawiamy w zakładce zespół, a dojazd do gabinetu na Klinach i pozostałe dane opisuje strona kontakt.
Najczęstsze pytania
Gdzie w Krakowie można przeprowadzić diagnozę ADHD?
Czy diagnozujecie ADHD u dorosłych, czy tylko u dzieci?
Ile trwa diagnoza ADHD?
Ile kosztuje diagnoza ADHD w Krakowie?
Czy po diagnozie dostanę dokument i czy wystarczy on do przepisania leków?
Czy na pierwsze spotkanie mam przyjść z dzieckiem?
Nie wiesz, czy to dobra forma dla Was?
Zacznijmy od wstępnej konsultacji — na spokojnie ustalimy, co będzie najlepszym wsparciem.
Umów wstępną konsultację Zobacz cennik